Przez błędną politykę imigracyjną Polacy nie bedą mieli dzieci.

Polacy śmiało mogą powiedzieć że jeżeli chodzi o kobiety to szczęścia nie mają. Już w latach 90′ XX wieku kiedy Polska zaczynała otwierać swoje granice do kraju zaczęli napływać mężczyźni z zagranicy w poszukiwaniu żon. Dużo Niemców po rozwodach chciało zacząć nowe życie u boku młodszych Polek. Wielu Amerykanów robiąc biznes w Polsce przy okazji znajdowało sobie kobiety. Masa handlarzy z Wietnamu, Chin, Rosji, Armenii, Gruzji, Turcji, Rumunii czy Bułgarii brało sobie polskie żony. Również wśród dziesiątek tysięcy uchodźców z Czeczenii którzy przybyli do Polski pod koniec lat 90′ znaczna część udomowiła się w Polsce za sprawą swoich polskich żon. Nie jedna Polka też wracała z wakacji sprowadzając ze sobą pamiątkę w postaci obywatela Egiptu czy Tunezji. Potem wstępowaliśmy do Unii Europejskiej i masa Polek wyjeżdżających za granicę po 2004 roku została tam już na dobre u boku Brytyjczyków, Holendrów, Irlandczyków oraz imigrantów z całego świata. Zjawisko stało się zauważalne a wielu młodych dziadków szybciej zaczęło siwieć na wieść o egzotycznym wyglądzie wnucząt.

Faktem jest że Polki kilka razy częściej robią to z obcokrajowcami niż polscy mężczyźni. Od zawsze liczba Polek w zwiazkach z obcokrajowcami przebijała co najmniej dwukrotnie liczbę takich związków Polaków w kraju. Na emigracji praktycznie 80-90% przypadków to związki Polek z obcokrajowcami. Już co trzecia Polka w Wielkiej Brytanii rodzi dzieci niepolskiego pochodzenia [1]. Odsetek ten z roku na rok rośnie coraz bardziej. Duża część ojców ma pochodzenie pozaeuropejskie. Nie jest tajemnicą że opinia polskich emigrantów o swoich rodaczkach nie jest zbyt pochlebna. Trudno się dziwić kiedy młody mężczyzna z kraju biedniejszego ma świadomość że jego atrakcyjność matrymonialna ogranicza go w dużej mierze do własnych rodaczek. Przykład polskiej emigracji z Wielkiej Brytanii pokazuje jak wiele polskich kobiet jest w stanie wejść w związek z mężczyznami innych narodowści i kultur.

Skutki tego są takie że samotnych kawalerów w Polsce statystycznie jest o ponad milion więcej niż wolnych kobiet [2]. Nadwyżka kawalerów nad pannami w Polsce wynosi około 25%. Załóżmy jednak że połowa tych osób jest w nieformalnych związkach. Wtedy robi się jeszcze bardziej nieciekawie bo proporcje kształtują się wtedy w stosunku 3/2. Na trzy miliony wolnych mężczyzn przypada tylko 2 miliony wolnych kobiet. Wśród mężczyzn w wieku 20+ kawalerów jest aż 27% podczas gdy panien tylko 18% [3]. Jak widać koniunktura matrymonialna obejmująca wewnętrznie samą Polskę nie jest łaskawa dla mężczyzn.

Wiemy już że wśród obywateli Polski mamy już deficyt miliona kobiet. Jak więc pogorszyłyby się te już złe informacje jeżeli dodamy do tego kilka milionów imigrantów przybyłych do Polski w ostatnich latach? Wśród imigrantów z grupy kilku państw byłego ZSRR którym Polska ułatwiła procedurę wydawania wiz w ciągu pierwszej połowy 2018 roku do Polski przyjechało 756 tys. imigrantów wśród których kobiety stanowiły zaledwie 236 tys. osób [4]. Nadwyżka mężczyzn w ciągu 6 miesięcy wzrosła więc o kilkaset tysięcy dodatkowych mężczyzn z tych państw. Ciężko znaleźć dokładne i rzetelne dane ilu w Polsce jest na dzień dzisiejszy Ukraińców, ale najpopularniejsze stwierdzenia to 2-3 miliony. przyjmując więc te same proporcje to na dzień dzisiejszy migracja z samej tylko Ukrainy mogła zwiększyć nadwyżkę mężczyzn o następny milion osób.

Do katastrofy nie doszło tylko dzięki temu że Ukraina to nasz sąsiad i mają niedaleko swoje panny. Mało który chce uganiać się za Polkami w odróżnieniu od imigrantów z odleglejszych zakątków świata. Ci drudzy pochodzą z krajów takich jak Indie czy Pakistan w których jest ogromna nadwyżka mężczyzn. Wynika to z tamtejszej kultury kastowości i o wiele słabszej pozycji kobiet w społeczeństwach. Wielu z nich jedzie do Polski z zamiarem znalezienia żony. Sami często przyznają że „przyjechali tu dla pięknych Polek”. I tutaj zaczną się już prawdziwe problemy kiedy liczba imigrantów z krajów Azjatyckich zaczyna dynamicznie rosnąć. Oszołomy z takich organizacji jak Lewiatan chcieliby przecież w Polsce 10 milionów imigrantów. Jak wiadomo wpływy tej organizacji na polityke migracyjną rzadu są znaczne. Rząd Morawieckiego jest tego przykładem. Dowodem wizyty Ministerstwa Pracy w Bangladeszu czy na Filipinach w celu załatwienia „rąk do pracy” na kolejne lata. Jakoś w TVP o tym nawet nie mówili. Wiadomo że liczba Ukraińców nie jest nieskończona i ten kto miał to skorzystał przez ostatnie kilka lat, a w pobliżu nie ma już raczej tak ludnego i biednego państwa które zagwarantowałoby ręce do pracy polskiemu państwu na dorobku. Tu już nie ma się czego spodziewać, bo możemy być pewni że w najbliższych latach do Polski wjeżdżać będą co roku kolejne setki tysięcy imigrantów. Kierunek Azja a kto wie czy nastepnie nie Czarna Afryka.

Miliony samotnych mężczyzn z Azji liczą na znalezienie kobiety w Europie

Obecnie około 95% imigrantów z Azji przyjeżdżających do Polski to mężczyźni [4]. Jeżeli skala tej migracji wzrośnie do poziomu tej z byłego ZSRR to możemy być pewni że doprowadzi to do katastrofy społecznej. Brak kobiet w społeczeństwie i statystyczna niemożliwość znalezienia partnerki doprowadzą do frustracji miliony mężczyzn na terenie Polski. Wyjdą na wierzch różnice kulturowe. Polki będą codziennie zaczepiane przez napalonych imigrantów. Codziennie będziemy słyszeć o przypadkach molestowania seksualnego oraz gwałtów. Część polskich kobiet wejdzie w związki z przybyszami, przez co jeszcze wiecej Polaków pozostanie bez partnerek. Nie mając żadnych alternatyw na znalezienie partnerki w kraju z ogromną nadwyżką mężczyzn będą się wieszali na drzewach. Polki będą rodziły dzieci które nie będą utożsamiały się z krajem w którym żyją, a obcobrzmiace nazwisko ojca zawsze będzie budziło w nich poczucie odmienności od reszty społeczeństwa. Państwo pogrąży się w jeszcze większym kryzysie socjalnym kiedy na starość przyjdzie mu utrzymać kilka milionów starych kawalerów, zostawionych samym sobie. Ciekawe kto zaopiekuje się paromilionową rzeszą samotnych starców bez rodzin?

Kto zadba na starość o samotnych starych kawalerów?

Obecna polityka imigracyjna PiS-u to krótka droga do narodowej zagłady. Dziwna jest polityka państwa które podobno walczy o wyższą dzietność a nie widzi prostej zależności że im większa liczba kobiet tym więcej potencjalnych matek. Przecież to nie mężczyźni rodzą dzieci! Gdyby rząd PiS naprawdę chciał uratować polską demografię to sprowadzałby więcej kobiet niż mężczyzn z myślą o zakładaniu rodzin z samotnymi polskimi mężczyznami. Nie wierzę że rząd PiS nie ma pojęcia o dysprporcji płci w Polsce. Dobrze znają dane Urzędów Stanu Cywilnego zarówno tych z Polski jak i zagranicy. Do tego dochodzi propaganda. Polskie dziewczynki uczy się żeby były otwarte dla mężczyzn z zagranicy, aby rodziły im dzieci. Na obozach „Euroweek” być może dla wielu z nich to pierwszy kontakt fizyczny z mężczyzną. Dojrzały fizycznie mężczyzna jest bardziej atrakcyjny od polskich nastoletnich rówieśników. To może odziaływać w przyszłości na preferencje matrymonialne młodych Polek.

W szkołach sugeruje się że to Polki urodzą dzieci imigrantom

PiS-owski rząd wrzuca Polskę w te same błedy co niektóre kraje Europy Zachodniej. Czy chcemy skończyć jak Szwecja albo Niemcy gdzie przeciętna kobieta nie może przejść spokojnie wieczorem ulicą niezaczepiona przez niewyżytych imigrantów? Nawet ciężko sobie wyobrazić jakim wielkim szach matem na arenie międzynarodowej byłoby wprowadzenie parytetów płci dla imigantów. Polska pokazałaby się wtedy jako państwo tolerancyjne i najbardziej przyjazne kobietom. Imigrantki mogłyby też przyczynić się do wzrostu urodzeń. Samotni dotąd polscy mężczyźni byliby atrakcyjni w oczach migrantek, tak jak Brytyjczycy czy Niemcy w oczach Polek. Zaczęłoby się rodzić więcej dzieci, może nawet nastąpiłby wyż demograficzny. Imigrantki z takich krajów jak Filipiny to katoliczki, nie byłoby znaczących różnic kulturowych. Chętnie zakładałyby rodziny z polskimi mężczyznami i rodziły więcej niż dwójkę dzieci na parę. Może nawet przebilibyśmy barierę 500 tys. urodzeń rocznie.

Napływ niezamężnych kobiet z zagranicy może aktywizować nawet starych kawalerów do zakładania rodzin

Pora zacząć mówić o tym problemie tu i teraz. Trzeba uświadamiać polskie społeczeństwo w jakim kierunku zmierza Polska. Musimy powiedzieć PiS-owskiej władzy wprost, że mamy świadomość co się teraz dzieje a ludzie się tym interesują. Nie ma naszej zgody na rozwalenie społeczeństwa i wypchanie milionów polskich mężczyzn na margines. Udostępniajcie, piszcie i rozmawiajcie o tym problemie. Przed nami wybory, czyli najlepszy czas by wywierać presję na politykach. I być może ostatni moment by uratować Polskę.

Suweren!


Źródła:

[1] https://pl.wikipedia.org/wiki/Ludno%C5%9B%C4%87_Polski#Urodzenia_w_Anglii_i_Walii_z_kobiet_urodzonych_w_Polsce

[2] http://stat.gov.pl/spisy-powszechne/nsp-2011/nsp-2011-wyniki/ludnosc-stan-i-struktura-demograficzno-spoleczna-nsp-2011,16,1.html

[3] https://ec.europa.eu/eurostat/statistics-explained/pdfscache/46706.pdf

[4] https://archiwum.mpips.gov.pl/analizy-i-raporty/cudzoziemcy-pracujacy-w-polsce-statystyki/

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s